Jesteśmy „SZCZĘŚLIWYMI” mieszkańcami osiedla "Park Natoliński", niestety ciągle bez prawa do własnych mieszkań!!! Większość z nas czeka na akty już 2 lata, ale wśród nas są również osoby, które czekały na odbiór mieszkania nawet 7 lat! I aktów notarialnych nie mają do dzisiaj…
Jest to sytuacja dla nas mieszkańców całkowicie niezrozumiała, ponieważ zapłaciliśmy za mieszkania 100% wartości (zgodnie z umowami deweloperskimi) przed odbiorem kluczy do mieszkań. Zatem nie mamy żadnych zaległości finansowych wobec Dewelopera (Natolin Plaza Center Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Sotta Sokoła 1A lok.21), ale mimo to, Deweloper ciągle opóźnia termin przeniesienia na nas prawa własności naszych lokali.
OTO NASZA SMUTNA HISTORIA:
Według umów deweloperskich (o wybudowanie lokali mieszkalnych), jakie zawarliśmy z Natolin Plaza Center Sp. z o.o. termin odbioru mieszkań minął 31 stycznia 2007 r. – w rzeczywistości odbiór mieszkań rozpoczął się dopiero pod koniec grudnia 2007 r.
Według tej samej umowy termin przeniesienia własności lokalu wraz z udziałem w częściach wspólnych i udziałem w gruntach wypadał nie później niż 30 czerwca 2007 roku.
W trakcie oczekiwania na odbiór mieszkań korespondowaliśmy dosyć intensywnie ze Spółką Natolin Plaza Center, jak również rozmawialiśmy osobiście z przedstawicielami Spółki, czy aby terminy, o których mowa w umowie są realne i zostaną dotrzymane. Według władz Spółki nic nie wskazywało na opóźnienia. W euforii czekaliśmy na „swoje M”. Kiedy zbliżał się termin odbioru (tj. 31 stycznia) otrzymywaliśmy informacje, głównie telefonicznie, że jest „delikatne opóźnienie” które było z miesiąca na miesiąc przeciągane. Aż do czerwca 2007 - wtedy mijał ostateczny termin podpisania aktów notarialnych. 26 czerwca 2007 Deweloper wystosował do nas pisma zawierające Aneks nr 1 do naszej umowy deweloperskiej, w którym zabezpieczył jedynie swoje interesy.
Ów aneks zawierał zapisy odnośnie:
1. przeniesienia terminu odbioru mieszkań z 31 stycznia 2007 po 30 września 2007. Oficjalną przyczyną opóźnienia w oddaniu mieszkań Deweloper podał: „…powodem zmiany jest nieprzewidziane opóźnienie robót w realizacji tzw. przekładki odcinka magistralnego kanału burzowego…” Sytuację tę Deweloper nazwał „przypadkiem o charakterze identycznym jak skutek działania siły wyższej”. W tej sprawie wielokrotnie interweniował Miejski Rzecznik Konsumentów:
2. termin podpisania aktu notarialnego oraz przeniesienia własności lokalu wraz z udziałem w częściach wspólnych oraz udziałem w gruntach został ostatecznie ustalony na 31 grudnia 2007.
3. Deweloper zastrzegł również możliwość odstąpienia od umowy przez Zamawiających, jeśli termin oddania mieszkań opóźni się ponad 90 dni z przyczyn niezawinionych przez Wykonawcę zobowiązując się zwrócić Zamawiającym wpłacone pieniądze wraz z karami umownymi w terminie 2 miesięcy. Jednocześnie w kolejnym punkcie zawarł zapis o możliwości odstąpienia każdej ze stron od umowy, jeśli opóźnienie wynikające z działania siły wyższej (patrz pkt. 1) przekroczy 90 dni licząc od 30 września 2007 zastrzegając, że w tym przypadku nie mają zastosowania zapisy o karach umownych!
W związku z sytuacją, jaka była w tym czasie na rynku nieruchomości (boom mieszkaniowy, ceny mieszkań rosły bardzo szybko, co odczuliśmy na własnych portfelach - kupując mieszkania w maju 2006 płaciliśmy ok. 6000 PLN/m2, a w styczniu 2007 mieszkania były już po 8000 PLN/m2 i ciągle drożały), oraz biorąc pod uwagę fakt, że praktycznie wszyscy mieszkańcy wpłacili już Deweloperowi 95 % wartości mieszkania (Deweloper dodatkowo miał nasze zaliczkowe pieniądze na miejsca postojowe w kwocie 16.000 PLN od lokalu, które podlegały zwrotowi po ewentualnej rezygnacji z wykupienia miejsca postojowego) logicznym było, że z obawy przed wypowiedzeniem nam umów przez Dewelopera z powołaniem się na siłą wyższą i jednocześnie wskazaniem naszej winy w przypadku braku zgody na podpisanie przesłanego nam Aneksu, większość z mieszkańców podpisała niekorzystny dla siebie Aneks. Wszyscy liczyliśmy na to, że do końca roku mieszkania będą już oddane, zostanie uregulowany stan prawny, podpiszemy akty notarialne i będziemy mogli dowolnie rozporządzania własnym mieniem.
Nic bardziej mylnego! Niestety i tym razem Spółka Natolin Plaza Center nie dotrzymała słowa. Terminy odbiorów mieszkań przesunęły się z września 2007 do grudnia 2007 r., a aktów do dnia dzisiejszego nie mamy!
Przedstawiciele Spółki od momentu wpłacenia przez nas 95 % wartości mieszkania, tracili zainteresowanie nami jako klientami, jeśli chodziło o wyegzekwowanie naszych praw. Przypominali sobie o nas tylko wtedy, gdy chodziło o kolejne przesunięcie terminów umownych lub podpisywanie czegoś, co zmniejszało nasze uprawnienia. Niejednokrotnie dopuszczali się wymuszania zrzeczenia się kar umownych pod groźbą niewydania mieszkania. Ci którzy nie polegli na etapie Aneksu nr 1, żeby odebrać klucze od mieszkań musieli podpisać oświadczenia o zrzeczeniu się kar. Jaki był sens żądania zrzekania się z czegoś, co się według przedstawicieli Spółki nie należało od początku, zastanawiają się mieszkańcy?
Jak się okazało umowa została tak skonstruowana przez Spółkę, że z tytułu opóźnienia oddania nam lokali żadne kary umowne nie przysługują (stanowisko NPC), chociaż ich wielkość była określona w umowie. Przekonali się o tym mieszkańcy, którzy na drodze sądowej próbują dochodzić zobowiązań wynikających z umowy.
Wsparcia w walce o kary umowne udzielił Miejski Rzecznik Konsumentów, przygotowując pismo procesowe
Z kolejnego pisma dowiedzieliśmy się, że oficjalnym powodem opóźnienia w przeniesieniu praw własności do lokali według Dewelopera jest opieszałość i niekompetencja urzędników Biura Geodezji i Katastru – Delegatura w Dzielnicy Ursynów oraz działania Sądu Wieczysto-księgowego. (stanowisko NPC w tej sprawie)
Pierwsza instytucja według Spółki NPC nie może doliczyć się ile budynków stoi na działkach. Natomiast Sąd wieczysto-księgowy mało, że ma ogromną ilość wniosków do rozpatrzenia i procedura wydania odpisu z księgi wieczystej z ujawnionym budynkiem trwa około 6 miesięcy, to jeszcze żąda od Dewelopera uzupełnienia wniosku o brakujące dokumenty. Do ujawnienia w księdze wieczystej budynku niezbędne są dokumenty wystawiane przez Biuro Geodezji i Katastru – Delegatura w Dzielnicy Ursynów, a mianowicie wypis z rejestru budynków oraz wypis z rejestru lokali.
Według naszej wiedzy sytuacja przedstawia się „nieco” inaczej:
1) W dniu 26.01.2000 r. decyzją nr 56/D/00/MU znak: AB/7351/709/MU/990/ Spółka otrzymała pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze, z garażem podziemnym, stacja trafo i wydzielonym segmentem budowlano-handlowym oraz na przebudowę kolektora deszczowego
2) W dniu 14.06.2000 r. decyzją nr 61/2000 znak: GG-I-7415/176/99 Burmistrz Gminy Warszawa – Ursynów zatwierdził projekt podziału nieruchomości gruntowej stanowiącej działkę ewidencyjną nr 17 pod warunkiem, że każda z wydzielonych działek będzie obciążona służebnością przejścia, przejazdu i prowadzenia sieci, w tym również parkowania samochodów na rzecz wszystkich użytkowników wieczystych. Nie udało nam się stwierdzić, czy warunek ten został wykonany. Domyślamy się, że tak skoro sąd wieczysto-księgowy nie tylko wpisał ten podział, ale dla każdej działki założył osobne księgi.
W tej sytuacji nie jest dla nas zrozumiałe, dlaczego Spółka składając wniosek o przeniesienie pozwolenia na budowę na rzecz Natolin Plaza Center Sp. z o.o. i Pana Mariana Bronisława Michalika nie dołączyła do tego wniosku decyzji o podziale lub odpisów z ksiąg wieczystych nowo założonych. Spowodowało to, że…
3) Burmistrz Gminy Warszawa – Ursynów w dniu 29.12.2000 r. wydał decyzją nr: 1370/D/00/MU znak sprawy: AB7353/1432/MU/00 wyrażającą zgodę na przeniesienie pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze, z garażem podziemnym, stacją trafo i wydzielonym segmentem budowlano-handlowym zlokalizowanego na działkach nr 2, 17 i 18 oraz na przebudowę kolektora deszczowego zlokalizowanego również na tych działkach 2, 17 i 18 wydanego w dniu 26.01. 2000 r. decyzja nr 56/D/00/MU dla Natolin Plaza Center Sp. z o.o. na rzecz Natolin Plaza Center Sp. z o.o., oraz Pana Mariana Bronisława Michalika.
Wydaje się być logicznym, że przed wydaniem tych decyzji organ administracyjny powinien zostać zawiadomiony o podziale działki nr 17. Ponieważ tego nie uczyniono, doprowadziło to do wydania...
4) Decyzji nr IIOT/320U/2007 w sprawie znak: PINB/IIOT/ BK/73357/7465/U/07 (wniosek o pozwolenie na użytkowanie; oświadczenie kierownika budowy) w sprawie pozwolenia na użytkowanie budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze, z garażem podziemnym, stacją trafo i wydzielonym segmentem budowlano- handlowym zrealizowanego na działkach nr 2, 17 i 18. Z tego pozwolenia na użytkowanie wynika, że jest to jeden budynek tak jak to było zaprojektowane w projekcie budowlanym i zgodnie z pozwoleniem na budowę jednego obiektu budowlanego położonego na działkach 2, 17 i 18. Decyzja ta stała się prawomocna i w obecnej sytuacji prawnej istnieje jeden budynek położony na trzech działkach, mimo że działka nr 17 wpisana jest w 20 księgach wieczystych.
Tymczasem ze zdziwieniem dowiedzieliśmy się w Biurze Geodezji i Katastru w Warszawie, że Natolin Plaza Center Sp. z o.o. zleciła wykonanie opracowania geodezyjnego mającego na celu zewidencjonowanie 19 obiektów budowlanych tj. 18 budynków i 1 budowli (garażu podziemnego) w operacie ewidencyjnym. Jest to o tyle niezrozumiałe i dziwne w sensie prawnym, że wydane pozwolenie na budowę a potem na użytkowanie jednego budynku skutkuje w sensie prawnym istnienie jednego budynku.
Z naszej wiedzy wynika, iż w trybie postępowania geodezyjnego podjętego przez Spółkę nie można zmienić ewidencji budynku i w miejsce jednego wpisać 18 czy 20 budynków bez dokonania podziału pierwotnie istniejącego budynku jako jednego obiektu budowlanego, istniejącego już w strukturze prawnej. Powyższe opieramy na orzecznictwie Sądu oraz rozporządzeniu Rady Ministrów w tej sprawie.
Po powzięciu informacji, że Spółka zamierza zewidencjonować klatki jako oddzielne budynki kilku mieszkańców zorientowało się, że w takim stanie prawnym nie będzie możliwe wydzielenie ich lokali mieszkalnych oraz przeniesienie własności, gdyż będą one usytuowane w dwóch różnych budynkach. Takich mieszkań jest najprawdopodobniej 4. Układ konstrukcyjny tych mieszkań uniemożliwia dokonanie podziału na dwa oddzielne mieszkania i dostępu do niego z oddzielnych klatek schodowych.
Podział jednego budynku na 18 oddzielnych budynków nie jest również możliwy z uwagi na:
a) w podziemiu budynku znajduje się garaż podziemny, który zajmuje jedną przestrzeń, niepodzieloną przegrodami. Garaż podziemny rozciąga się pod powierzchnią działek gruntowych 17/1 – 17/20, stanowiąc podziemie całego budynku. Przedmiotowy garaż w żadnym przypadku nie może stanowić oddzielnej, samodzielnej budowli. Interpretację w tej sprawie podjął Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w
piśmie z dnia 13 stycznia 2009 r.
b) z uwagi na to, że przedmiotowy budynek był budowany jako jeden obiekt budowlany dostęp dla osób niepełnosprawnych do wszystkich 18 klatek jest przez jedną klatkę B oraz przez wspólny garaż podziemny. Poprzez podział budynku na 18 oddzielnych budynków doszłoby do sytuacji, że 17 budynków nie spełniałoby, poza wymienionymi w poprzednim piśmie warunków technicznych również podstawowego tj. dostępności dla osób niepełnosprawnych. Wizja lokalna przeprowadzona w obiekcie w dniu 7 stycznia 2009 roku przez inspektora nadzoru z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego potwierdziła ww. stan faktyczny.
c) przy klatkach/budynkach nie ma możliwości wydzielenia placyków zabaw dla dzieci – gdyż działki są wydzielone po obrysie budynków a na środku działki wspólnej 17/19 stanowiącej patio znajduje się konstrukcja wywietrznika od garażu podziemnego, wzniesiona wyłącznie na potrzeby garażu, co jednocześnie uniemożliwia budowę urządzeń rekreacyjnych
5. W dniu 28 stycznia 2009 r. po szczegółowych kontrolach Biuro Geodezji i Katastru wydało decyzję, z której jasno wynika, że budynek jest jeden. Spółka jednak nie jest w stanie zaakceptować tej decyzji, twierdzi, że Urząd popełnił błąd i zamiast regulować stan prawny odwołuje się od w/w decyzji do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego.
Nie widząc podstaw prawnych do kwestionowania ewidencji jednego budynku mieszkańcy osiedla przy Nowoursynowskiej 139 w Warszawie obawiają się, że aktów notarialnych nie doczekają się przez następne kilka lat. Biorąc pod uwagę, że w nieruchomości 90 % mieszkańców to ludzie młodzi z malutkimi dziećmi, płacący wyższe kredyty (ubezpieczenie pomostowe, opłaty dodatkowe związane z brakiem tytułu własności) takie zachowanie przedstawicieli Spółki może doprowadzić do tragedii rodzinnych. Przedstawiciele Spółki nie zważają jednak na powyższe, o czym świadczą bardzo wysokie czynsze (oscylujące w granicach 15 zł za 1 m2 pow. użytkowej mieszkania).
Pozostajemy bezsilni wobec powyższej sytuacji, gdyż dla urzędów nie jesteśmy stroną i nie mamy interesu prawnego. Wsparcie mogliśmy znaleźć w Miejskim Rzeczniku Konsumentów, który podejmował interwencję w przedmiotowej sprawie:
Interwencję w tej sprawie podjął również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w wyniku której zostały wykreślone klauzule zakazane z umowy deweloperskiej. Klauzule te dotyczyły w szczególności prowadzenia zarządu nieruchomością wspólną przez dewelopera przez okres 3 lat. W rzeczywistości jednak deweloper nadal sprawuje zarząd nad nieruchomością.
Podjęliśmy też próbę zainteresowania naszą sytuacją:
* Ministra Sprawiedliwości – P. Andrzeja Czumę,
* Burmistrza Ursynowa – P. Urszulę Kierzkowską,
* Przewodniczącego Klubu Poselskiego Lewica - P. Wojciecha Olejniczaka,
* Komisarz Unii Europejskiej - P. Danutę Hubner
* Prezydenta m. st. Warszawy - P. Hannę Gronkiewicz-
Waltz
* Rzecznika Praw Obywatelskich.
Interwencje w naszej sprawie podjęli: Minister Czuma, Poseł Olejniczak oraz Burmistrz Dzielnicy Warszawa Ursynów. Obecnie czekamy na efekty tych działań.
Wywieszone banery są krzykiem naszej rozpaczy!!! Mamy nadzieję, że nasza sytuacja zainteresuje przedstawicieli władz samorządowych niższych i wyższych szczebli, co w konsekwencji doprowadzi do zmiany przepisów, które będą chroniły interesy zwykłych obywateli.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na dzień dzisiejszy tj. 20 sierpnia 2009 roku nie istnieją żadne przeszkody natury formalnej i prawnej, aby Deweloper mógł wywiązać się ze zobowiązań umownych, ponieważ mamy już wszystkie wymagane prawem decyzje administracyjne.
14 maja 2009 r. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego wydał decyzję o ujawnieniu w ewidencji gruntów i budynków jednego budynku z garażem podziemnym, wydzielonym segmentem biurowo-handlowym, stacją trafo oraz usługami w parterze. Aktualny wypis z ewidencji gruntów wraz z wyrysem mapy jest zatem do odebrania w Biurze Geodezji i Katastru w Urzędzie Dzielnicy Ursynów.
Do tej pory jedynym argumentem (według oficjalnej wersji Dewelopera), który uniemożliwiał Deweloperowi przystąpienie do aktów notarialnych był brak przedmiotowej decyzji geodezyjnej. Pomimo posiadania prawomocnej decyzji i wpisu do ewidencji gruntów i budynków jednego budynku, Deweloper nadal nie przystępuje do podpisania aktów notarialnych argumentując, iż przedmiotowa decyzja mu się nie podoba.
„Dla dobra mieszkańców” Spółka dąży do niezgodnego ze stanem faktycznym i prawnym wpisu fikcyjnych 19-tu obiektów budowlanych. Jaki cel przyświeca takiemu działaniu zastanawiają się mieszkańcy? Niewątpliwym celem jest przejęcie przez Spółkę w posiadanie części podziemnej budynku, która po podziale funkcjonowałaby jako oddzielny obiekt budowlany. W części podziemnej znajduje się cała infrastruktura techniczna (serce budynku), bez której budynek mieszkalny nie będzie mógł funkcjonować. Dotyczy to w szczególności przyłącza do odpowiednich sieci zewnętrznych - ciepłej wody, węzłów co, serwerowni).
Koncepcja podziału jednego budynku na 19 obiektów wcale nie ułatwi życia mieszkańcom a jedynie jeszcze bardziej skomplikuje.
Kupiliśmy mieszkania w jednym budynku z przynależnymi miejscami postojowymi w garażu podziemnym, więc dlaczego Deweloper wbrew naszej woli próbuje przeforsować podział, jednocześnie informując urzędy i media, iż jest to „dla naszego dobra i na naszą prośbę”. Jest to tym bardziej dziwne, że nasze stanowisko jest wręcz odwrotne, o czym poinformowaliśmy Dewelopera po raz kolejny w oficjalnym piśmie wystosowanym przez reprezentująca nas Kancelarię Adwokacką.
W naszej ocenie możliwe jest szybkie sfinalizowanie umów o sprzedaż wybudowanych lokali. Najszybszą i skuteczną metodą jest wystąpienie do Wydziału Ksiąg Wieczystych o wpisanie wszystkich działek do jednej księgi, w której jako użytkowników wieczystych na dzień obecny należałoby wpisać Spółkę - Natolin Plaza Center Sp. z o.o i Pana Mariana Bronisława Michalika w odpowiednich udziałach powierzchni gruntu – nieruchomości przysługującym użytkownikom wieczystym (jedna księga wieczysta jako całość składająca się z 20 działek, nieruchomość w sensie wieczysto-księgowym to nieruchomość dla której jest prowadzona jedna księga wieczysta), a następnie wystąpić do Geodezji o wydanie mapy ewidencyjnej oraz wypisu z rejestru gruntów i budynków zgodnie z wydaną decyzją na jeden budynek i na tej podstawie dokonać wpisu budynku, w jednej księdze wieczystej i stanąć do aktu sprzedaży i wyodrębnienia poszczególnych lokali.
W uregulowaniu stanu prawnego przedmiotowej nieruchomości przeszkadza istniejąca w obrocie prawnym wadliwie decyzja wydana przez Burmistrza Gminy Warszawa-Ursynów z 14 czerwca 2000 roku nr 61/2000 zatwierdzająca podział działki nr 17 przy ul. Nowoursynowskiej 139.
Decyzja ta powinna być wyeliminowana z obiegu, gdyż jest niezgodna z prawem. Nie można było wydać decyzji podziałowej nieruchomości, która już była objęta inwestycją. Pozwolenie na budowę dotyczyło jednego budynku na działce nr 17, zmienione pozwolenie wydane już po wydaniu decyzji podziałowej również dotyczyło jednego budynku na działce nr 17 , finalnie również pozwolenie na użytkowanie budynku zostało wydane na jeden budynek na jednej działce.
Budynek można byłoby dzielić, gdyby ściany zewnętrzne budynku pokrywały się z granicami działek, a tak nie jest, ponieważ są mieszkania, które po podziale byłyby położone w dwóch budynkach.
Jedna z mieszkanek, której lokal po podziale na 18 budynków znajdowałby się w dwóch budynkach złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniosek o podjęcie przez SKO z urzędu postępowania mającego na celu wyeliminowanie z obiegu wadliwej decyzji. Niestety Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie przychyliło się do tego wniosku, wydając następującą decyzję
Teraz wyeliminowanie z obiegu wadliwej decyzji leży już tylko w gestii Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz Prokuratury. Wyeliminowanie z obiegu wadliwej decyzji administracyjnej spowodowałoby, że mielibyśmy 1 budynek posadowiony na 1 działce i nie byłoby żadnych przeszkód, aby przenieść własność naszych lokali z udziałami w gruncie.
WSZYSTKO ZALEŻY OD DOBREJ WOLI DEWELOPERA. LICZYMY, ŻE WŁADZE SPÓŁKI BĘDĄ KIEROWAŁY SIĘ ROZSĄDKIEM, A NIE CHĘCIĄ BUDOWANIA WŁASNEJ FORTUNY NA LUDZKICH ŁZACH!!!
NIESTETY DOBREJ WOLI DEWELOPERA JAK NIE BYŁO TAK I NIE MA.
Dowodem na to jest celowe w naszej ocenie przeciąganie sprawy, poprzez działania Dewelopera, polegające na inicjowaniu postępowań administracyjnych, a następnie zaskarżaniu wydawanych decyzji administracyjnych, co powoduje stan prawny, w którym przeniesienie własności jest niemożliwe. Przez cały czas trwania postępowań Deweloper jako właściciel budynku nalicza i pobiera od mieszkańców wygórowane opłaty za administrowanie i usługi związane z eksploatacją.
W związku z tym, iż Spółce przysługuje odwołanie od wydanej decyzji administracyjnej (w II instancjach do NSA), Deweloper z pewności skorzysta z tego prawa.
Obecnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym są złożone 2 skargi Spółki NPC i Prokurenta Spółki Mariana B. Michalika na:
1. wstrzymanie wykonalności decyzji dotyczącej wpisu do ewidencji gruntów i budynków 1 budynku na nieruchomości przy ul. Nowoursynowskiej 139 w Warszawie.
2. na decyzję dotyczącą wpisu do ewidencji gruntów i budynków 1 budynku na nieruchomości przy ul. Nowoursynowskiej 139 w Warszawie, a nie 17 jak sobie życzy Deweloper.
Ponieważ skargi są rozpatrywane według kolejności wpływu, Sąd wyznaczy termin dotyczący skargi drugiej (zasadniczej sprawy, która uniemożliwia podpisanie aktów) dopiero po ostatecznym rozstrzygnięciu postępowania na wstrzymanie wykonalności decyzji. Według nas - mieszkańców jest to działanie świadome dewelopera, który dąży do przeciągnięcia w czasie wydania orzeczenia Sądu. W naszej ocenie rozstrzygnięcie może być tylko jedno (jeden budynek), a wtedy Deweloper musiałby przekazać aktem notarialnym mieszkania mieszkańcom, którzy za nie zapłacili.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
22 PAŹDZIERNIKA 2009 r. W WOJEWÓDZKIM SĄDZIE ADMINISTRACYJNYM W WARSZAWIE ODBYŁA SIĘ SPRAWA (sygn. spr. IV SA/WA1224/09), NA KTÓREJ ROZPATRYWANA BYŁA SKARGA SPÓŁKI „NATOLIN PLAZA CENTER” SP. Z.O.O. ORAZ PANA MARIANA MICHALIKA (JAKO OSOBY PRYWATNEJ I UŻYTKOWNIKA WIECZYSTEGO DZIAŁEK 17/6 I 17/7) NA DECYZJĘ NR 48 WOJEWÓDZKIEGO INSPEKTORA NADZORU GEODEZYJNEGO I KARTOGRAFICZNEGO Z DNIA 14.05.2009 r.
Decyzja ta dotyczyła wykreślenia w operacie ewidencji gruntów i budynków wpisu wykazującego 16 odrębnych budynków mieszkalnych posadowionych na działkach ewidencyjnych o nr od 17/1 do 17/18 oraz na działce ewidencyjnej nr 17/19 z obrębu 1-10-23 oraz ujawnieniu na działkach 17/1 - 17/19 jednego budynku.
Niespodziewanie i ku zdziwieniu wszystkich pojawił się nowy uczestnik postępowania - Spółka SAVIM S.A. Okazuje się, że SAVIM S.A. od lipca 2008 r. jest użytkownikiem wieczystym działki nr 17/18 oraz właścicielem budynku biurowego, posadowionego na tej działce. Jednak bardziej zadziwiający jest fakt, że Spółka nie wiedziała o toczącym się postępowaniu.
Jak to jest możliwe, że w obecnym stanie prawnym niektórzy (w tym wypadku spółka SAVIM) mogą podpisać akty notarialne a mieszkańcy NIE?!?!?!? Zadziwiające jest również to, że prezes SAVIM-u składał jako osoba fizyczna (Marian Michalik) skargę do WSA, a już jako prezes Spółki SAVIM nie wiedział o toczącym się postępowaniu???
W rezultacie Sąd uchylił przedmiotową decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia do Geodezji.
ILE JESZCZE „ASÓW W RĘKAWIE” MA SPÓŁKA NPC, KTÓRE BĘDĄ WYCIĄGANE PRZY KOLEJNYCH ROZPRAWACH W SĄDZIE I JAK DŁUGO JESZCZE MIESZKAŃCY BĘDĄ CZEKAĆ NA SWOJE AKTY NOTARIALNE???
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------